Świątek opowiada historię, która uczyniła ją i Sabalenkę najlepszymi przyjaciółkami — fani są poruszeni

Iga Świątek i Aryna Sabalenka są znane nie tylko jako rywalki na korcie, ale także jako wyjątkowo bliskie przyjaciółki poza nim. Choć w oczach kibiców ich relacja wydawała się naturalna, Iga dopiero niedawno zdradziła, co tak naprawdę wydarzyło się podczas ich pierwszego wspólnego meczu i co zapoczątkowało wyjątkową więź między nimi.
W wywiadzie dla jednego z tenisowych magazynów Świątek wróciła pamięcią do pierwszego spotkania z Sabalenką:
„To był mecz pokazowy, nieoficjalny, ale pełen śmiechu i emocji. Aryna od razu rozładowała atmosferę żartami i swoją energią. Poczułam, jakbyśmy znały się od lat” – wspominała Iga.
Podczas meczu miało dojść do zabawnej sytuacji, gdy Świątek pomyliła kolejność serwowania, a Sabalenka zaczęła żartować w swoim stylu, imitując sędziego. Ta spontaniczność przełamała pierwsze lody. Po meczu spędziły razem czas za kulisami, rozmawiając nie tylko o tenisie, ale też o muzyce, podróżach i ulubionych potrawach.
„Od tamtej chwili wiedziałam, że Aryna to ktoś wyjątkowy — bezpośrednia, lojalna i z ogromnym sercem” – dodała Świątek.
Fani zareagowali na tę historię z ogromnym entuzjazmem. W mediach społecznościowych nie brakowało komentarzy pełnych ciepła i wzruszenia:
„To takie piękne, że potrafią być rywalkami na korcie i jednocześnie prawdziwymi przyjaciółkami poza nim” — napisał jeden z użytkowników X (dawniej Twitter).
„Więcej takich historii w świecie sportu. One pokazują, że można walczyć i wspierać się jednocześnie” — dodała inna fanka.



