Iga Świątek przyznaje, że jej plany związane z tatuażem są wstrzymane, ponieważ jej tata ustalił minimalny wiek na zrobienie tatuażu — fani twierdzą, że jest zbyt posłuszna

Iga Świątek, światowej sławy tenisistka i jedna z najbardziej cenionych postaci kobiecego sportu, zaskoczyła ostatnio fanów nietypowym wyznaniem. Podczas luźnej rozmowy w mediach przyznała, że od dawna marzy o zrobieniu tatuażu, ale… nie może jeszcze tego zrobić. Powód? Decyzja jej ojca.
„Zawsze podobały mi się tatuaże, zwłaszcza te z ukrytym znaczeniem. Ale tata powiedział jasno, że mogę sobie na to pozwolić dopiero po ukończeniu 25. roku życia” – zdradziła Iga z uśmiechem. Choć powiedziała to w lekkim tonie, reakcje fanów były natychmiastowe.
W mediach społecznościowych rozpoczęła się gorąca dyskusja. Część fanów uznała jej postawę za uroczą i pełną szacunku wobec rodziny. „To takie słodkie, że nadal słucha swojego taty mimo dorosłości. Szacunek do rodziców to dziś rzadkość” – pisał jeden z internautów.
Jednak nie zabrakło również krytycznych głosów. „Ma 20 kilka lat, jest niezależna, a nadal pozwala ojcu decydować o tak osobistej sprawie? To dziwne” – stwierdził inny komentator. Krytycy zarzucają Idze brak decyzyjności i nadmierne podporządkowanie, mimo że jest dorosłą i odnoszącą sukcesy kobietą.
Świątek jednak wydaje się nie przejmować presją z zewnątrz. „Wiem, że kiedyś zrobię ten tatuaż, ale chcę, żeby to był świadomy wybór, nie impuls. Poza tym tata ma swoje powody – i ja je szanuję” – dodała w rozmowie.
W świecie show-biznesu i sportu, gdzie wiele gwiazd podejmuje radykalne decyzje spontanicznie, postawa Igi może być uznana za przejaw dojrzałości – nawet jeśli nie wszyscy ją rozumieją.



